30. kwi, 2019

Czego oczy nie widzą...

Zawsze szukamy czegoś pięknego gdzieś daleko… Paryż, Rzym, Wenecja – to zdaniem wielu z nas są miejsca, które warto zobaczyć i w których warto zagościć choćby na chwilę. Mnie osobiście tam nie ciągnie z wielu powodów – odległość, koszty, brak zdrowia na takie dalekie wycieczki… To co piękne i warte zobaczenia odnalazłem całkiem niedaleko. Małe miasteczko nad Wisłą liczące ledwie 2600 mieszkańców – taka perełka z zupełnie innego świata i czasu. Chcąc opowiedzieć historię tego miejsca trzeba cofnąć się aż do XI wieku, kiedy to na jednym z licznych tutejszych wzgórz powstaje skromna osada nazwana Wietrzną Górą. Nazwa niezwykle adekwatna, bo wiatr smaga tam niemiłosiernie. Początkowo osada należała do zakonu benedyktynów, ale za czasów Kazimierza Sprawiedliwego zostaje przez tegoż króla nadana siostrom zakonnym zwanym Norbertankami, które wcześniej swoją siedzibę miały w podkrakowskim Zwierzyńcu, a jeszcze wcześniej w Doksau koło czeskiej Pragi. Siostry z wdzięczności dla króla nazwały osadę jego imieniem. To początki miejsca o którym chciałbym opowiedzieć – Kazimierz nad Wisłą, ale nie ten leżący w górnym biegu rzeki bliżej Krakowa, tylko znajdujący się poniżej w zachodniej części Płaskowyżu Nałęczowskiego w dawnej ziemi sandomierskiej, a w późniejszych czasach przynależny do ziemi lubelskiej. Miejsce to w kronikach zostaje odnotowane po raz pierwszy w połowie XIII wieku. Kilkadziesiąt lat później pojawia się nazwa znana nam współcześnie – Kazimierz Dolny, zwany tak zapewne dla odróżnienia. Zawsze myślałem, że jest to miejsce ewidentnie związane z zupełnie innym polskim królem – Kazimierzem Wielkim…W istocie związek taki istniał, ponieważ to właśnie temu królowi przypisywane są prapoczątki tego miasteczka związane z budową zamku obronnego. Powstał ponoć dla jednej z licznych nałożnic króla – Żydówki przecudnej urody noszącej imię Esterka…

Nie o królu Kazimierzu i jego nałożnicach ma być ta opowieść. Powróćmy więc do miejsc, które mogłem zobaczyć na własne oczy i odczuciach jakie się z tym wiązały.